Msza Św. w klasycznym rycie rzymskim w uroczystość św. Bernarda

W szczytowym punkcie lata, gdy na polach przeważnie zebrano już zboża, a w ogrodach zaczynają dojrzewać owoce, obchodzi Zakon Cysterski uroczystość swojego krzewiciela – św. Bernarda z Clairvaux. Najcenniejszy owoc, jaki kiedykolwiek dojrzał na cysterskiej niwie, w dniu dzisiejszym wstąpił do niebieskich spichlerzy i dzisiaj z radości oddajemy cześć Doktorowi Miodopłynnemu. 

            W ten podniosły dzień pragnęliśmy, aby jego szczytem i źródłem stała się Msza św., która była sprawowana w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, którą sprawował o. Fabian Skowron, a homilię wygłosił ojciec opat Eugeniusz Augustyn. Cystersi nie skorzystali z papieskiego przywileju zachowania własnego rytu, przyjmując po soborze trydenckim ryt rzymski, zachowując jednakże melodie w graduale. Papież Pius XII w encyklice Mediator Dei napisał: Jest zapewne rzeczą mądrą i godną pochwały powracać myślą i sercem do źródeł liturgii świętej. Badanie bowiem przeszłości niemało przyczynia się do głębszego i dokładniejszego poznania znaczenia świąt i treści używanych formuł i świętych ceremonii.

            Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego nie jest reliktem przeszłości, swoistym kunsztownym ornatem, zamkniętym w muzealnej gablocie. Nie jest tylko fascynacją przeszłością – choć nie możemy właściwie wyartykułować i poprawnie rozwiązać obecnych i przyszłych problemów, dopóki nie poznamy przeszłości – ale przede wszystkim wciąż, tak samo jak w ciągu ostatnich stuleci, bezkrwawą Ofiarą naszego Pana Jezusa Chrystusa – ucztą ofiarną, na której spożywamy Ciało Pańskie i pijemy Jego krew.  Przytoczmy słowa dzisiejszego patrona: Certe non est potestas post Deum, sicut potestas sacerdotis, cui nihil in coelo vel in terra valeat comparari, consecrare videlicet corpus et sanguinem Domini  – Na pewno po Bogu nie istnieje inna władza, jak władza kapłana, z którą nic nie może być porównane na niebie i ziemi – mianowicie władze konsekrowania ciała i krwi Pańskiej.

            Św. Bernard wydzielał swojej czeladzi stosowną ,,miarę pszenicy” i to nie tylko pszenicy ziemskiej, ale także niebieskiej pszenicy nauki i Eucharystii. Dziś najcenniejszy skarb w roli Kościoła, jakim jest Eucharystia, dla wielu jest to wciąż skarb ukryty. A my uczestnicząc w tej Mszy św. znaleźliśmy ten skarb. Zostaliśmy zaproszeni na znamienitą ucztę, z którą wiąże się ściśle życie wieczne, zjednoczenie z Chrystusem i Zmartwychwstanie.

            Stanęliśmy wobec tego najgłębszego misterium podczas Przeistoczenia, kiedy Król niebieski ze swojego tronu zstępuje i od nas przychodzi. Tą niezmienną modlitwę przeistoczenia Kościół nazywa kanonem – najwłaściwszą modlitwą ofiarną, dlatego jest przeznaczony tylko dla kapłana i dlatego odmawia się go w liturgii rzymskiej zupełnie po cichu. Szept to swoisty ikonostas zachodu – kunsztowna przegroda zwieńczona krzyżem, przed którą gromadzi się całe stworzenie, pragnące odkupienia. W centrum kanonu znajduje się konsekracja – przeistoczenie, gdzie Chrystus uobecnia swoją śmierć, krzyżową. Zawisł na krzyżu, a raczej króluje jako uwielbiony na tronie krzyża, składając nam obietnicę: A ja, gdy będę podwyższony nad ziemię, pociągnę wszystko do siebie (J 12, 32).

Oprawę liturgiczną zapewnili klerycy i ministranci z Warszawy, Sandomierza i Radomia oraz miejscowi bracia. W czasie Mszy schola gregoriańska z bazyliki katedralnej w Sandomierzu pod kierunkiem p. Tomasza Sokołowskiego wykonała śpiewy z graduału cysterskiego.

Uroczystość zgromadziła duże grono wiernych, którzy po Mszy świętej otrzymali od celebransa indywidualne błogosławieństwo prymicyjne.

link do nagrania z mszy św.:

https://www.youtube.com/watch?v=WsEMRroDI0w&fbclid=IwAR2yk9iNqBcxkAQDnrJeQAloGxov5_8zlOsW5HEgT_v5fBq7OIu1Y8V3oVM

tekst: br. Wawrzyniec

zdjęcia: K. Garstka

Udostępnij ten post