Święcenia o. Fabiana i o. dk. Justyna

Każdy z nas ma jakieś powołanie. Wszyscy zostaliśmy wezwani przez Boga do tego, by mieć udział w Jego życiu i Jego królestwie. Każdemu z nas przeznaczone jest specjalne miejsce w tym królestwie. Jeśli je odnajdziemy, będziemy szczęśliwi. Jeśli go nie odnajdziemy, nie będziemy w pełni szczęśliwi. (…) Nie jest to bynajmniej niezmienny los narzucony nam siłą, bez żadnej możliwości wyboru z naszej strony, przez pozbawiony serca boski byt. Nasze powołanie to nie jakaś nadprzyrodzona loteria, lecz współdziałanie dwóch wolności, a co za tym idzie, dwóch miłości. Daremnym zadaniem jest próbować odpowiedzieć na pytanie, czym jest powołanie…

Thomas Merton

Dnia 20 czerwca 2020 r. w bazylice ojców Franciszkanów w Panewnikach miały miejsce święcenia diakonatu i prezbiteriatu. Z rąk arcybiskupa Wacława Depa ów sakrament przyjęło dwóch naszych kleryków – o. dk. Fabian Skowron otrzymał święcenia w stopniu prezbiteriatu, a br. Justyn Hajkowski – w stopniu diakonatu.

Dar powołania kapłańskiego, który odkrywa się będąc mnichem, wydaje się powołaniem trudnym. Jak oddać się w pełni Bogu, odwracając się od świata, w którego dziejach objawia się Jego obecność? Jak uciec od świata nie przestając go miłować? Owe dramatyczne pytania towarzyszą mnichowi – kapłanowi przez całe życie, stając się najpiękniejszą duchową wędrówką w prozaicznej rzeczywistości monastycznej codzienności.

Dzień święceń bez wątpienia był dniem długo oczekiwanym – nie inaczej było i w tym roku. Ale oprócz niepokoju duchowego, związanego z tak nieodwołalną decyzją jaką jest sakrament kapłaństwa, do ostatnich chwil panowała niepewność związana z epidemią – obawy okazały się uzasadnione, jednakże ostatecznie zarówno alumni franciszkańscy, jak i cysterscy, mogli się radować ową uroczystością. Arcybiskup udzielił święceń prezbiteriatu pięciu diakonom, a czterech akolitów wyświęcił na diakonów.

Kolejne lata formacji przybliżały ich ku ołtarzowi. Stawał się on coraz bliższy. Niech na ołtarzu wystarczy ci podobizna twego Zbawcy na krzyżu – pouczał cysters Aelred z Rievaulx – co uzmysłowi ci jego mękę, którą masz naśladować. Przez swe rozpostarte ramiona zachęci cię do objęć, w czym znajdziesz przyjemność, a jego obnażona pierś napełni cię słodyczą, a to cię pocieszy. I jeśli pragniesz podkreślić specjalnie doskonałość dziewictwa, niech obok krzyża po jednej stronie będzie wizerunek Dziewicy Matki, a po drugiej – cnotliwego ucznia, abyś mógł rozważać, jak miłe Chrystusowi jest dziewictwo obu płci, które uświęcił przede wszystkim w swojej Matce i w umiłowanym uczniu.

Niech życzeniami i inspiracją dla wyświęconych, staną się słowa św. Bernarda z Clairvaux:

W oczach świata staliśmy się szkołą gimnastyki ciała i ducha, uciekaliśmy od tego, czego świat pożąda, i pożądaliśmy tego, przed czym świat uciekał. Podobni do kuglarzy i tancerzy chodziliśmy na rękach głową w dół, a nogami do góry – a oczy świata były na nas zwrócone.

Tekst – fr. W.M. ; foto: www.katowice.gosc.pl

Udostępnij ten post