15 i 16 sierpnia w Ołpinach, rodzinnej miejscowości Opata wąchockiego, o. Eugeniusza, odbędą się uroczystości poświęcone pamięci wybitnego kapłana, proboszcza, ks. Jana Ślęzaka. Zapraszamy do lektury artykułu, który przybliża tę wyjątkową postać i oddaje cześć pamięci dobrego pasterza. Ufamy, że pomoże on z większym zaufaniem spoglądać na Kościół i jego kapłanów oraz pozwoli dostrzec wartość w życiu przeżywanym w ścisłym zjednoczeniu z Chrystusem i w służbie drugiemu człowiekowi.

W uroczystość Wniebowzięcia NMP, Opat wąchocki o. Eugeniusz Augustyn OCist, będzie przewodniczył sumie pontyfikalnej w dniu odpustu parafialnego w ołpińskiej świątyni. Kazania w tym dniu głosić będą ks. dr hab. Józef Augustyn SJ oraz o. dr hab. Zdzisław Gogola OFM Conv. Główny celebrans jak i kaznodzieje pochodzą z Ołpin i pamiętają charyzmatyczną posługę ks. Jana Ślęzaka. W piątek w Ołpinach odbędzie się sympozjum poświęcone dawnemu Proboszczowi. Artykuł publikujemy za portalem DEON.pl. Stamtąd też pochodzą zdjęcia. Zapraszamy do lektury.

-----------------

Sto lat temu, 1 września 1913 roku, w Dymitrowie Małym, w powiecie tarnobrzeskim, w województwie lwowskim, w skromnej, rolniczej, wielodzietnej rodzinie przyszedł na świat Jan Ślęzak. Gdy po pięćdziesięciu dziewięciu latach życia umierał jako proboszcz parafii Ołpiny - niewielkiej małopolskiej wsi w pobliżu Jasła, w której spędził trzydzieści cztery lata z trzydziestu pięciu lat swojego kapłaństwa - jego pogrzeb okazał się niezwykłą manifestacją ludzkiej wdzięczności i uznania.

Mimo że od tej śmierci minęło już ponad czterdzieści lat, pamięć o nim jest w Ołpinach wciąż żywa, a jego postać - dzięki staraniom tych, którzy doświadczyli osobiście jego miłości i troski - staje się coraz szerzej znana. Kim był ów kapłan ze względu na swoją dobroć i otwartość uważany przez niektórych za "Jana Pawła II małej małopolskiej wsi"?

Tam zacznę i tam skończę

Ojciec Jana Wojciech i matka Maria byli właścicielami siedmiohektarowego gospodarstwa. Wojciech miał jeszcze dodatkowy fach - był cenionym w okolicy cieślą. Ponieważ często wyjeżdżał na budowę, wychowaniem siedmiorga dzieci - pięciu córek i dwóch synów - zajmowała się Maria. Atmosferze domu rodzinnego dzieci zawdzięczały religijność, pracowitość oraz zainteresowanie sprawami wychodzącymi poza własne podwórko.

Mały Janek uczył się najpierw w Baranowie. Przez swoją nauczycielkę zapamiętany jako zdolny i miły chłopiec, udzielał się także jako ministrant. To właśnie baranowski proboszcz, ks. Michał Sroka, pierwszy zauważył jego rodzące się powołanie i osobiście zawiózł go do małego seminarium w Tarnowie. Nie podobało się to ojcu. Dumny gospodarz nie mógł pogodzić się z tym, że jego syn "będzie rękę wyciągał po składce", i chętnie widziałby w nim prawnika lub lekarza. Jednak jedenastolatek trwał przy swoim wyborze. "Tam zacznę i tam skończę studia teologiczne" - powiedział rodzinie. Istotnie - w Tarnowie ukończył najpierw I Państwowe Gimnazjum im. Kazimierza Brodzińskiego, a następnie, w 1932 roku, rozpoczął naukę w tarnowskim Wyższym Seminarium Duchownym.

Zapał do świętości

Pięcioletni pobyt w seminarium stał się dla młodego Jana czasem zdobywania wiedzy teologicznej, nawiązywania przyjaźni z pozostałymi klerykami, a także czasem intensywnej duchowej formacji. Jej integralną częścią były doroczne rekolekcje. Do dziś zachowały się notatki kleryka Jana Ślęzaka sporządzane po rekolekcjach prowadzonych w seminarium w latach 1935-1937. Ich lektura pozwala lepiej poznać duchową sylwetkę autora. Co uderza w niej najbardziej?
 

Przede wszystkim dogłębne zrozumienie istoty kapłańskiego powołania. "Kapłan to alter Christus. Ma życiem swoim świecić jak żywa pochodnia", "Kapłan jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, jest zastępcą Boga na ziemi", "Kapłan dzisiaj musi być bohaterem, świętym, człowiekiem nad zwykłą miarę". Świętość kapłańska płynie z osobistego związku z Chrystusem: "Pragniemy, żeby Chrystus Pan mieszkał w nas stale, żeby stale z nami był. Chrystus na pewno nas nigdy nie opuści, jeżeli my Go nie opuścimy, jeżeli zbudujemy Mu w duszy naszej świątynię […]. Przyjąwszy do serca Chrystusa, prośmy Go, byśmy nie zerwali więzów wiążących nas z Nim przez przyjęcie święceń, prośmy Go, by nas nie opuszczał do końca życia".
 

Centrum życia kapłańskiego miała stanowić modlitwa: "Kapłan jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Jego działalność to przede wszystkim modlitwa. Kapłan to mąż modlitwy. Modlić się więc zawsze i szczerze. Tyle kapłan w duszach zrobi, ile sobie wymodli, bo w duszy tylko Bóg i łaska Jego działają, swoim własnym słowem i argumentem nic nie zrobi. A więc kapłan - przede wszystkim - powinien być mężem modlitwy, a inne sprawy potem", "Miłość do Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie to istotna cecha kapłana, który jest stróżem i Jego sługą. Ale kapłan bez gorącego i naprawdę dziecięcego nabożeństwa do Matki Najświętszej nie może być dobrym kapłanem i utrzymać się przy świętości".

Z modlitwy dopiero wyrastały konkrety kapłańskiej posługi - głoszenie słowa Bożego, sprawowanie sakramentów, nauczanie… Wymagały one ascezy. Zapiski rekolekcyjne kleryka Jana Ślęzaka są pełne konkretnych wskazań do pracy nad sobą i postanowień dotyczących nabywania cnót. Przykładem mogą być notatki sporządzone po rekolekcjach w 1935 roku: "Postanowienia: 1. Ćwiczyć się w skupieniu (język, wesołość). 2. Pracować nad zdobyciem pokory. 3. Pracować nad emocjami, ćwiczyć się w łagodności, cichości, cierpliwości".
 

Traktował naukę w seminarium jako szczególny czas przygotowania do kapłaństwa, w którym powinno się rozwijać "zapał do świętości", a postanowienia starał się wprowadzać w życie od razu, także przyjeżdżając na wakacje do ojcowskiego domu (matka ks. Jana zmarła w 1930 roku). "Sąsiedzi mówili do jego ojca «Przecież dałbyś odpocząć swojemu Jankowi, jest przecież na wakacjach». Wojciech odpowiadał: «Ja go nie gonię do pracy, on sam się do niej rwie»". Jedna z sióstr ks. Jana, Katarzyna Kula, wspominała: "Długo klęczał, modląc się, raz zemdlał. Za pieniądze, które zapracowałam, prowadząc kolonię dzieci na wakacjach, kupiłam klęcznik, aby miał wygodniej w domu się modlić".

Czytaj dalej TUTAJ.
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl