W liturgiczną uroczystość Zesłania Ducha Świętego, która kończy doroczny obchód misterium paschalnego, dzieci z klas drugich ze szkół podstawowych w Wąchocku i w Wielkiej Wsi po raz pierwszy przyjęły do swojego serca Pana Jezusa obecnego pod postacią Chleba. Jest to ważne wydarzenie w życiu dzieci, ich rodzin oraz całej wspólnoty parafialnej.

Nie jest łatwo myśleć o Tobie, Jezu.
Moja głowa jest już taka przepełniona.
Co może być w tych wszystkich paczkach w domu?
Czy Sabina także dostała zegarek?
Czy mój wianuszek dobrze leży?

Nie jest łatwo myśleć o Tobie, Jezus.
To przez zdenerwowanie i niepokój.
Babcia płacze już ze wzruszenia.
Mam nadzieję, że nie potknę się o długą sukienkę.
Mam nadzieję, że nie pomylę się, kiedy będę mówiła wierszyk.

Nie jest łatwo myśleć o Tobie, Jezu.
Pomóż mi uspokoić się.
Ponieważ tylko Ty jesteś ważny.
Ty będziesz i pozostaniesz przy mnie,
kiedy to całe zamieszanie już minie.

Powyższe słowa Renate Gunzel-Horatz są zaczerpnięte z „Modlitwy dziecka przystępującego do Pierwszej Komunii Świętej”. Wydaje się, że podobne rozmyślania zaprzątały głowy naszych pociech, kiedy stojąc czwórkami przed głównym wejściem do świątyni, oczekiwały na rozpoczęcie Mszy świętej. Towarzyszyli im wzruszeni rodzice, chrzestni, dziadkowie, kuzynostwo i inni, którzy chcieli być świadkami ważnego wydarzenia.
 

Głęboka czerwień ornatu, który miał na sobie przewodniczący Eucharystii o. proboszcz Rajmund, była symbolem Ducha Świętego, który już podczas chrztu zstąpił na dzieci i poprowadził je aż do tej chwili, chwili pierwszej Komunii Świętej, kiedy będą mogły złączyć swoje małe serca z cudownym Sercem Jezusa.
 




Ojcowie i matki wyciągając swoje dłonie nad głowami dzieci, obdarowali je kolejnym z niezliczonych dziś prezentów – rodzicielskim błogosławieństwem. Dzieci podczas liturgii czytały, śpiewały, słuchały, niosły dary, obdarowywały się uśmiechami, czasem niepotrzebnym słowem; w napięciu oczekiwały momentu przyjęcia do ust i do serca małego kawałka Chleba – Jezusa Chrystusa, który odtąd zamieszkał w ich oczyszczonych dzień wcześniej, podczas spowiedzi, sercach.
 







Kiedy było już po wszystkim i radość przepełniła serca, dzieci w różnorodny sposób wyraziły swoją wdzięczność. Były wierszyki, były kwiaty, była wreszcie wzruszająca piosenka, podczas której niejednej mamie zakręciła się w oku łza.
 

Radości dopełniło eucharystyczne błogosławieństwo. Po nim już tylko powrót do domów, świąteczny obiad i prezenty.

Módlmy się, by łaska tego dnia trwała naprawdę długo w sercach dzieci i ich rodziców. Módlmy się, by dzieci wracając do niego pamięcią, oglądając film i zdjęcia, ciesząc się prezentami, pamiętały o niezwykłym darze ciągłego zaproszenia do Stołu Pańskiego.
 
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl