Liczne leśne polany przez lata z powodzeniem służyły gospodarzom z Ratajów, Węglowa czy z Wielkiej Wsi do wypasania bydła. Jedna z nich już w przeszłości szczególna. W pamięci mieszkańców Węglowa żyje historia o leśnym uroczysku, w którym na jednym z drzew powieszono drewniany wizerunek Chrystusa. Jego autorem miał być pan Szumielewicz. Miejsce to miało zostać wówczas poświęcone przez katolickiego księdza. Z biegiem lat rzeźba uległa zniszczeniu, a na jej miejscu ktoś umieścił obrazek Matki Bożej Częstochowskiej. Polana zyskała nazwę Obrazikowej Górki. Niektórzy twierdzą, ze w czasie wojny odbywały się tam partyzanckie przysięgi.

Trudno jest dziś ustalić, jakie było przesłanie tego pierwszego, drewnianego Chrystusa, ani jakie intencje przyświecały temu, który z czasem zastąpił go wizerunkiem Matki Bożej.  Faktem jest, że o to miejsce dbano, pielgrzymowano doń oraz że odbywały się tam polowe Msze św. Mieszkańcy wspominają także, że było tam coś „dziwnego”, tajemniczego; konie się zatrzymywały, nie chciały iść dalej – może z powodu powstańczych mogił, o których zlokalizowaniu w tamtym miejscu mówią najstarsi mieszkańcy Węglowa?

W niedzielne popołudnie, 16 września 2012 r. leśna polana na nowo ożyła. Znowu pojawiło się wielu ludzi i odprawiono tam Mszę św. polową. Wszystko za sprawą poświęcenia nowej kapliczki, wzniesionej tuż przy drzewie, na którym wisi stary obrazek Matki Bożej Częstochowskiej.
 

Mieszkańcy Węglowa, Wielkiej Wsi, Wąchocka zgromadzili się przy dukcie prowadzącym do lasu i w modlitewnym orszaku wspólnie powędrowali w stronę Obrazikowej Górki. We Mszy św., którą celebrował o. Gerard Staszczyszyn uczestniczyło blisko trzysta osób. Ta ilość pozytywnie zaskoczyła samych organizatorów. – „Byłam w szoku. Tak wielu ludzi przyszło na poświęcenie. Było to wyraz wdzięczności skierowany w stronę twórcy nowej kapliczki” – mówi pani Irena Spadło, współorganizatorka spotkania.
 

Swojego wzruszenia nie krył też pan Ryszard Rymarczyk, rodowity węglowianin, twórca kamiennej kapliczki. Jego imponująca praca jest wotum wdzięczności za uzdrowienie siostry. – „15 lat temu siostra poważnie zachorowała. Miała raka. Chodziliśmy codziennie do lasu, żeby się pomodlić. Wtedy też podjąłem zobowiązanie, że jeśli siostra wyzdrowieje, to wybuduję obok starej kapliczki nową. Stałem się zakładnikiem tej przysięgi. Kiedy siostra wyzdrowiała, postanowiłem ją wypełnić” – mówił dziennikarzom Tygodnika Starachowickiego pan Ryszard.
 








 
Niedzielne poświęcenie było zwieńczeniem 6 - letniej pracy pana Rymarczyka. Kamienie do budowy zaczął zbierać i obrabiać już 10 lat temu. Znalezienie odpowiednich nie było łatwe. Pan Ryszard wykonywał swoją pracę w domu, w okresie zimowym, gospodarczym sposobem. W ostatnim czasie pomagała mu cała rodzina. – „Nigdy nie uczyłem się rzeźbić, podpatrywałem tylko, jak dawniej robili to cystersi, wszystko jest na ich wzór” – mówi. Dla budowniczego każdy kamień ma znaczenie, obrabiany był ze specjalną intencją. W dziele nic nie powstało w sposób nieprzemyślany czy przypadkowy.
 

Inicjatywa niedzielnej uroczystości mocno zjednoczyła wokół sprawy leśnej kapliczki społeczność Węglowa. Ich  obecność na uroczystości poświęcenia obiektu była tego najlepszym dowodem. Modlitwa z leśnego uroczyska znów popłynęła ku dobremu Bogu, podobnie jak miało to miejsce wiele razy wcześniej i – jak ufamy – znajdzie kontynuację w przyszłości.

br. Bruno OCist.
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl