Liturgia jest przestrzenią spotkania człowieka z Bogiem. To w niej dokonuje się dialog stworzenia ze Stwórcą. Jak wyglądała dawna wielkopostna liturgia mnichów cysterskich? Na progu okresu Przygotowania Paschalnego, zapraszamy do zapoznania się ze szkicem na ten temat.

Środa przed pierwszą niedzielą Wielkiego Postu, popularnie zwana Popielcem, jest furtką, która wprowadza wierzących w liturgiczny okres Przygotowania Paschalnego. Od niej rozpoczyna się czas, który poprzez bogactwo treści, celebracji i znaków, ma przygotować chrześcijanina do dobrego przeżycia Świąt Wielkanocnych. To, co jest przedmiotem wiary, dokonuje się i wyraża najpełniej w liturgii Kościoła. Treść Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa prowadzi do liturgii i niej wypływa, dając wierzącym, poprzez uczestnictwo w świętych obrzędach, możliwość wniknięcia w Tajemnicę Paschalną. 

Cysterska tradycja mocno wiąże mnicha z teologicznym przeżywaniem roku liturgicznego, czego skutkiem jest próba nieustannego trwania w zbawczym dialogu z Bogiem, któremu mnich, poprzez praktykowanie Służby Bożej, w sposób niepodzielny oddaje swoje serce. Czyni to go homo liturgicus – człowiekiem liturgicznym. Uprzywilejowanym czasem łaski jest okres wielkopostny, który ma przygotować mnicha, jak i wszystkich wierzących, do uczestnictwa w radości wielkanocnego poranka.  

Jak zatem wyglądało dawne życie liturgiczne cystersów w czasie Wielkiego Postu?

Głównym celem kilkuetapowej drogi wielkanocnego przygotowania, na jaką wchodzili mnisi było pogłębienie wiary. Nie jest to możliwe bez podejmowanego w tym czasie roztropnego umartwienia oraz ochoczego, gorącego pragnienia naśladowania Chrystusa. Święty Bernard dał jasną wskazówkę: „Radości w Chrystusie doświadczą ci, którzy uczestniczą w Jego cierpieniach, jako członkowie Jego mistycznego ciała. Trzeba wejść na Chrystusową drogę krzyża i śmierci, aby przeżyć radość zmartwychwstania”.

Pierwszy etap przygotowania rozpoczynał się w dziewiątą niedzielę przed Paschą, obejmował trzy niedziele i trzy tygodnie zwane septuagesima, sexagesima, oraz quinquagesima. W tym czasie szczególny nacisk kładziono na słuchanie Słowa Bożego. W Eucharystii, przed proklamacją Ewangelii, zamiast Alleluja śpiewano traktus, co podkreślało potrzebę pokuty. W Liturgii Godzin wybrzmiewały czytania biblijne z Księgi Rodzaju i responsorium „In principio – na początku”. Lektura pierwszej Księgi kanonu trwała do pierwszej niedzieli postu.

W środę pięćdziesiątnicy miało miejsce błogosławieństwo popiołu i posypanie nim głów mnichów. Ten obrzęd potwierdzał, że kończył się czas przedpościa a rozpoczyna czterdziestodniowy Wielki Post.

W tym dniu, po celebracji prymy, mnisi przechodzili z chóru do krużganków, gdzie zdejmowali obuwie. W tym czasie przygotowywano ołtarz, zaś celebrans i usługujący zakładali szaty liturgiczne. Następnie mnisi procesjonalnie przechodzili do kościoła, gdzie stawali według precedencji przed głównym ołtarzem. Tymczasem kantor intonował antyfonę „Exurge Domine – Powstań, Panie”, następnie wybrzmiewał werset „Ostende nobis, Domine misericordiam tuam – okaż nam, Panie, miłosierdzie Twoje” oraz poprzedzona dialogicznym wstępem oracja. Na wezwanie kantora „Kyrie eleyson” wszyscy klękali i trwali w tej postawie do końca oracji. Następnie stojąc, zwróceni w kierunku ołtarza czekali na rozpoczęcie introitu.

Wraz z pierwszymi słowami antyfony na wejście przychodził opat. Był on ubrany w strój chórowy i stułę, trzymając pastorał w ręce zwracał się w kierunku północnym. Ten kierunek symbolizował ciemność grzechową. Opat błogosławił popiół wypowiadając orację benedykcyjną oraz kropił go wodą pobłogosławioną. Następnie zdejmował stułę i klęcząc na stopniu ołtarzowym jako pierwszy przyjmował na głowę pobłogosławiony popiół. Potem ponownie zakładał stułę i zajmował miejsce na stopniu ołtarzowym. Tam dokonywał posypania popiołem głów swoich mnichów. Mnisi przyjmowali popiół klęcząc przed swoim opatem, następnie wszyscy wracali na swoje miejsce chórowe. Celebrans po zakończeniu obrzędu zakładał buty, podczas gdy pozostali mnisi do końca celebracji mszalnej pozostawali boso.

W okresie Wielkiego Postu cały konwent uczestniczył we Mszy św. klęcząc od jej początku, aż do rozpoczęcia Modlitwy Eucharystycznej. Podczas odmawiania Kanonu mnisi stali.

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, po Komplecie, zasłaniano krzyże. Zawieszano również specjalną zasłonę między prezbiterium a nawą kościoła. Odsłaniano ją tylko w soboty i wigilie świąt ku czci Świętych. Zasłonę usuwano dopiero w Wielką Środę. Na dwa tygodnie przed Wielkanocą opuszczano w psalmodii śpiew doksologii „Chwała Ojcu”, natomiast w chórze i w refektarzu czytano proroctwa mesjańskie z Księgi Izajasza.

Post ascetyczny, który praktykowali mnisi w tym szczególnym okresie polegał nie tylko na powstrzymywaniu się od pokarmów mięsnych i nabiału, ale też na rezygnacji lub ograniczeniu pokarmów dozwolonych. Na początku Wielkiego Postu, zgodnie z nakazem Reguły, mnisi dostawali z biblioteki książkę, która miała im pomóc we właściwym przeżyciu tego czasu oraz pogłębić ich życie duchowe.

Wyżej opisane praktyki stanowią pewien ogólny szkic, który rzuca światło na niektóre kwestie związane z przeżywaniem Wielkiego Postu w Zakonie Cysterskim. Opactwa, nawet gdy dążyły do ujednolicenia praktyk liturgicznych, zachowywały swoją autonomię. Stąd często pojawiały się różnice wynikające z różnego stopnia wiedzy, wpływów kulturowych, poziomu rozwoju duchowego czy nawet regionu i jego cech klimatycznych. Ufam, że te zebrane wyżej, nieliczne informację pozwolą na choć fragmentarycznie zapoznanie się z praktykę liturgiczną cystersów. A ta od wieków otwierała przed nimi możliwość obcowania z Bogiem i kształtowała wiarę, dokonywane wybory i właściwe postawy.

Opracowując ten artykuł obficie korzystałem z książki ks. Kazimierza Matwiejuka „Życie liturgiczne w klasztorach cysterskich przed Soborem Watykańskim II”.

fr. Bruno Łukasz Paterewicz OCist
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl