Po pracowitym okresie wakacyjnym, w którym w naszym klasztorze przypada szczyt sezonu: zarówno turystycznego jak i gospodarczego przyszedł w końcu czas na chwilę oddechu. Nasi najmłodsi współbracia na których w tym letnim czasie spadły dodatkowe posługi i obowiązki wyjechali wraz z Przełożonym na kilka dni zasłużonego odpoczynku. Celem były Sudety i perła tamtego regionu – Krzeszów, gdzie jeszcze kilka lat temu pracowali cystersi z naszego opactwa.
 
Od 27 do 30 września bracia Zachariasz, Stefan oraz ojciec Eugeniusz gościli w opactwie benedyktynek w Krzeszowie. Na dwa dni dołączył do nich brat Kajetan, przebywający wówczas na urlopie w rodzinnym Lwówku Śląskim. Cystersi na swoich dawnych włościach dzięki życzliwości sióstr benedyktynek i mieszkańców Krzeszowa czuli się naprawdę jak u siebie. Niezwykła życzliwość jaką byli parafianie okazują cystersom chwyta za serce. Kilka dni, które miały przynieść oddech i odpoczynek obfitowały w liczne spotkania, rozmowy, piesze i samochodowe wycieczki.

Bracia wybrali się na najwyższy szczyt Karkonoszy – Śnieżkę, odwiedzili też Lubawkę, Jelenią Górę oraz rodzinne miasto braci Kajetana i Brunona – Lwówek Śląski.
 

Czas upłynął nie wiadomo kiedy – już w piątek trzeba było się żegnać z gościnną ziemią dolnośląską, ze wspaniałymi siostrami benedyktynkami, oraz przyjaciółmi i byłymi parafianami z Krzeszowa. Ich serdeczność i otwartość na długo zapisała się w pamięci.

W drodze powrotnej do opactwa, bracia odwiedzili królewski Kraków i przycupnęli pod Wawelem – w bernardyńskim klasztorze, gdzie odwiedzili brata Stanisława – rodzonego brata opata Eugeniusza. Późnym wieczorem, przekraczając klasztorną bramę nas bracia zakończyli czas odpoczynku i zachowują dobre wspomnienia powrócili do zakonnej codzienności.
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl