Jeśli Bóg wzywa cię do siebie, bezwarunkowo obiecuje ci wszelkie łaski, jakich ci potrzeba, abyś dotarł do Niego. Musisz ślepo zawierzyć tej obietnicy.

Thomas Merton OCSO

 



Dnia 20 stycznia 2018 r. – we wspomnienie swojego świętego patrona – brat Fabian Skowron złożył śluby uroczyste wobec Boga i wszystkich Jego Świętych (...) na tym miejscu, które zwie się Wąchock Zakonu Cysterskiego, zbudowanym ku czci Najświętszej Bożej Rodzicielki zawsze Dziewicy Maryi.

Natura, w mroźne styczniowe poranki, na swój sposób przypomina cysterskie habity. Wówczas ziemia szczelnie okrywa się białą tuniką śniegu, a niebo przyodziewa swój czarny szkaplerz. Już przed wiekami śpiewał w natchnieniu król Dawid: Wierność z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość wychyli się z nieba. Pan sam obdarzy szczęściem a nasza ziemia wyda swój owoc (Ps 85, 12 – 13). Czyż owym owocem, który wydaje ziemia, nie jest również zdumiewające piękno wezwania do życia mniszego? Łaską, na którą odpowiada się darem z siebie, a o której św. Paweł napisał: Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa (Tt 2, 11 – 13). W ten sobotni, zimowy dzień brat Fabian na ten bezinteresowny dar od Pana, solennie wypowiedział ''Fiat''.
 

Po jutrzni nasz kleryk otrzymał do ojca opata Eugeniusza to samo pytanie, jakie zostało mu zadane na samym początku drogi zakonnej. Usłyszał on słowa: ,,Czego pragniesz?”. Odpowiedź brata Fabiana nie uległa zmianie: ,,Miłosierdzia Bożego i Zakonu”. Widoczną konsekwencją tych słów stało się poświęcenie przez ojca opata kukulli - szlachetnej szaty, którą święci nasi Ojcowie nakazali nosić wyrzekającym się świata na znak niewinności i pokory.
 
 

 


Sobota jest dniem w liturgii, w którym zakon cysterski szczególnie wspomina Najświętszą Bożą Rodzicielkę. Niezmiennie od pokoleń o godzinie dwunastej, świat zatrzymywał swoją pracę, aby patrząc w niebieskie przestworza nucić słowa Zwiastowania Anielskiego. A szczególnym momentem, kiedy liturgia anielska łączy się z tą na ziemi jest Eucharystia - gdy święty Anioł zanosi Ofiarę na ołtarz w niebie, przed oblicze boskiego Majestatu. Tym samym, w samo południe, rozpoczęła się w wąchockiej świątyni klasztornej uroczysta Msza Św, której przewodniczył ojciec opat Eugeniusz. Przy ołtarzu Pana stanęli również o. rektor August Smyczek OFM z Wyższego Seminarium Duchownego w Panewnikach oraz ks. proboszcz kanonik Stanisław Wiktor, który pełni posługę duszpasterską w rodzinnej parafii neoprofesa. W koncelebrze uczestniczyli również kapłani z naszego opactwa – na czele z o. przeorem Tymoteuszem i o. magistrem Wincentym, a także przybyli goście – m. in. prorektor seminarium o. Olgierd Paskiewicz OFM.
 

W ławkach zasiedli, oprócz rodziny i przyjaciół br. Fabiana, także bracia Franciszkanie z Panewnik, którzy są na jednym roku z neoprofesem oraz liczne grono sióstr zakonnych. Niezwykłym dostojeństwem i wzniosłością dopełniła ducha liturgii oprawa muzyczna. Części stałe Mszy były wykonywane po łacinie przez Scholę Liturgiczną Bazyliki w Panewnikach, której przewodził p. Łukasz Kurpas.
 

Zgromadzeni w świątyni podczas liturgii słowa usłyszeli passus z księgi proroka Jeremiasza, mówiący o jego powołaniu: «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię». I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 5 – 7). Od komentarza do tych słów rozpoczął homilię ojciec opat: Prorok Jeremiasz mówi znamienne słowa. Piękne i ujmujące – jakie Bóg Ojciec skierował do niego – wybierając go do szczególnej i trudnej misji bycia prorokiem w Izraelu. Zwracając się do słuchaczy, objaśniał dalej: Bóg w swoich odwiecznych planach, wybierał osoby z którymi wiązał misję w ekonomi zbawienia. Odsłaniał przed nimi swoje zamiary, chociaż od niektórych wymagał wielkiej wiary i zaufania. Orator przytaczał przykłady powołanych osób, najpierw w Starym Testamencie – Abrahama, Mojżesza, Samuela, Jonasza czy Dawida - a swoją myśl kontynuował, ukazując ich również w Nowym Przymierzu: Najświętsza Maryja Panna, Apostołowie, w szczególności św. Paweł. Następnie objaśniał: Bóg tęskni za nami już tu, na ziemi, oczekując nas w niebie. Aby człowiek odpowiedział na Bożą tęsknotę, obdarzył go powołaniem, udzielając wielu bezcennych darów i łask w Kościele Świętym. Jednym z nich jest droga powołania do życia zakonnego. Do której zostałeś powołany także ty, bracie Fabianie. Tak rozpoznałeś przez osobistą decyzję i tak rozpoznała nasza wspólnota zakonna. Rozpoznałeś głos wołającego Pana, w sposób wiadomy tylko Bogu i tobie. Odwołując się do Ewangelii zakończył swoją myśl: By dobrze rozeznawać powołanie, wolę Bożą względem siebie, trzeba być i żyć w przyjaźni z Bogiem, Kościołem i ludźmi. Jak Pan Jezus przypomina nam w Ewangelii, że możemy być przez świat znienawidzeni, bo na swój sposób odchodzimy od świata. Ale to właśnie zakonnik ma być znakiem dla świata.




 


Po homilii nastąpił obrzęd ślubów uroczystych. Św. Benedykt, kreśląc ich formę, odwoływał się w symbolice do katechumenatu i samego sakramentu chrztu. W klasztorze, tym pierwszym okresem miał być nowicjat (dawniej nie praktykowano ślubów czasowych, ale od razu po nowicjacie składano śluby wieczyste), a śluby, będące przyjęciem do wspólnoty braci, stawały się ''powtórnymi narodzinami'' (por. J 3, 3n).
 

Br. Fabian trzykrotnie potwierdził swoją wolę doskonałego pójścia za Chrystusem i całkowitego poświęcenia się Bogu. Ślubował wierne zachowanie nakazów Ewangelii i Reguły, aby kroczyć wąską i ciasną drogą, którą pokazuje tradycja Zakonu, przyrzekając swoją stałość, przemianę obyczajów i posłuszeństwo według Reguły świętego Ojca naszego Benedykta. Następnie padając na twarz, rozległa się w świątyni litania do Wszystkich Świętych. Nie był to jedyny moment podkreślający łączność z Kościołem triumfującym, ponieważ na ołtarzu głównym umieszczono relikwie, które są przechowywane w wąchockim opactwie - m. in. św. Bernarda, bł. Wincentego Kadłubka, św. Jacka czy św. Rocha. Wynika to z tradycji, że mnich swoje śluby składa wobec Boga i wszystkich Świętych Jego, których Relikwie tu się znajdują.




 


Następnie br. Fabian odczytał i podpisał dokument, którego sporządzenie nakazuje Reguła: Niech sporządzi dokument, o tym trwałym przyrzeczeniu, powołując się na imię świętych, których relikwie są w kościele i na imię obecnego opata. Dokument ten ma napisać własną ręką, gdyby zaś nie umiał pisać, niech inny przez niego uproszony napisze, a on sam ma znakiem podpisać i własną ręką położyć ma ołtarzu (RB 58, 18 – 20).

 

 


Po złożeniu dokumentu, br. Fabian skierował prośbę do Boga o pomoc w wypełnieniu złożonych przyrzeczeń, trzykrotnie powtarzając słowa: Przyjmij mnie Panie, według Twojej obietnicy, a żył będę i nie zawiedź nadziei mojej. Zwrócił się również do ojca opata i profesów wieczystych z prośbą o modlitwę. Po tym, zgromadzona wspólnota śpiewem psalmu 51 wzniosła swe błaganie do Boga o miłosierdzie nad neoprofesem, aby Stwórca oczyścił i przygotował jego serce do przyjęcia darów Ducha Św. Potem nastąpił najważniejszy moment obrzędu – modlitwa konsekracyjna, w której Kościół potwierdził śluby zakonne. Zewnętrznym znakiem wieczystego oddania się Bogu było nałożenie kukulli. Po obrzędzie ślubów uroczystych, rozpoczęto liturgię eucharystyczną.



 


Po Mszy Św. zgromadzeni, wyszedłszy na krużganek, składali życzenia neoprofesowi. Następnie udano się na posiłek do refektarza, który szczelnie wypełni się prawie stu dwudziestoma gośćmi. Po przystawce, mogli delektować się zupą borowikową, różnymi rodzajami mięs i sałatek, a na deser podano ciasta i tiramisu.
 

Z okazji ślubów uroczystych pragniemy złożyć naszemu współbratu Fabianowi najserdeczniejsze życzenia, posługując się myślą Louisa Bouyera: Mnich podobnie jak męczennik jest świadkiem i tak samo jak on jest świadkiem nie przez swoje słowa (poza sytuacjami wyjątkowymi), ale poprzez swoje życie, całe życie. Dla Kościoła i dla świata jest on świadkiem rzeczywistości, aktualnej rzeczywistości Ducha. Dla Kościoła mnich jest jakby antycypacją tego, co pragnie on osiągnąć w wieczności.





Fotografie - Andrzej Kalinowski
Tekst - fr. W.M.

 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl