Tu na ziemi wojujecie
i triumfalnie zwyciężacie
diabła, ciało i świat.
O, wszechwładni Wspomożyciele!

Z piekła złość się wylewa
a diabeł czynami szaleje
z całej siły przeciw wam.
O, wszechwładni Wspomożyciele!
(XVII – wieczny hymn z modlitewnika Hülff in der Noth)
W niedzielę, 20 sierpnia 2017 r. zakon cysterski obchodzili uroczystość św. Bernarda z Clairvaux. Estyma, jaką otaczany jest tenże święty, przyćmiła nieco obchody odpustu ku czci św. Rocha. Co prawda, w kalendarzu liturgicznym wspominany jest 16 sierpnia, lecz zwykło się ważne odpusty dla parafii przenosić na najbliższe niedziele.
Tradycyjne Eucharystia odpustowa miała być sprawowana na wzgórzu w kaplicy św. Rocha. Z tego powodu trwały tam drobne prace przy górskim kościółku – sprzątano wnętrze, grabiono liście i … wymieniono dziurawe rynny. Jakże złośliwym i ironicznym okazał się diabeł, psując plany odpustu. Bo tylko w niedzielę deszcz obficie rosił ziemię. Nowe rynny znakomicie spełniły swoje zadanie, lecz plenerowa Msza św. z procesją do kaplicy odbyć się nie mogła…
Dlatego parafian, jak i pielgrzymów przybyłych na odpust, przyjęła obszerna świątynia klasztorna. W niej to o godz. 12 sprawowana była Eucharystia, której przewodniczył o. opat Dominik Chucher – zwierzchnik opactwa w Szczyrzycu. Przy nim stanął, jako koncelebrans gospodarz miejsca, opat Eugeniusz. Na odpust przybyli również przedstawiciele z wszystkich opactw kongregacji – oprócz o. opata Dominika ze Szczyrzyca przybył o. Sylwester; reprezentantem opactwa mogilskiego był o. Franciszek – przeor Szklanych Domów; a z opactwa w Jędrzejowie przybyli o. Bruno i br. Józef.
Homilię do zgromadzonych wygłosił o. opat Dominik, której wątkiem i osnową uczynił biografię św. Rocha i perykopę ewangeliczną o 8 błogosławieństwach. Kaznodzieja ukazał św. Rocha jako wzór świętości i wspomożyciela w epidemiach dżumy. Myśl swoją połączył z kazaniem na górze mówiąc o w strasznym błędzie w myśleniu, że nie ma już epidemii. Bo jest dżumą naszych czasów 8 chorób, o których nauczał na wzgórzu Chrystus. Jednocześnie Zbawiciel podał 8 lekarstw dla zadżumionego świata. Z nich o. opat omówił głębiej miłosierdzie, będącą istotną rysą charakteru św. Rocha. Tłumaczył, że miłosierdzie jest rodzajem miłości nieodwzajemnionej, ale nie ma nic wspólnego z naiwnością. Sięgając do tradycji Kościoła tłumaczył, że trzema wrogami chrześcijanina w drodze do świętości zawsze byli świat, szatan i ciało. Z nich najwięcej problemów sprawia ciało – nie tylko jako podatne na cierpienie i epidemie, lecz jako przestrzeń duchowej walki.
Na zakończenie Eucharystii poświęcono zgromadzonych w świątyni wiernych i tradycyjnie – zwierzęta. W tym roku ich frekwencja nie dopisała, ale był obecny pies – będący de facto atrybutem św. Rocha. Według bowiem opowieści hagiograficznych, kiedy św. patron ciężko zachorował na dżumę i leżał w leśnym odosobnieniu, właśnie pies przynosił mu jedzenie i lizał wrzody.  



Tekst i zdjęcia - fr. W.M.
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl