W dniu 22 stycznia 2017 r. miała miejsce wizytacja kanoniczna wąchockiej parafii. Do świątyni p.w. św. Floriana i Wniebowzięcia NMP przybył ks. biskup Piotr Turzyński – biskup pomocniczy diecezji radomskiej. Wizytacja wynikała z wymogów prawa kanonicznego, wywodząc się jeszcze z czasów apostolskich. Już św. Paweł nauczał: ,,Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią.” (Dz 20, 28). W tą mroźną niedzielę miały miejsce również dwa ważne wydarzenia – 154 rocznica insurekcji styczniowej oraz bierzmowanie wąchockiej młodzieży.

Ks. biskup został przywitany w portalu opackiej świątyni o godz. 9 przez ojca opata Eugeniusza oraz ojca proboszcza Rajmunda. Tak jak jego święty imiennik otrzymał klucze do kościoła, a następnie ksiądz biskup dokonał aspersji zgromadzonego ludu Bożego. Zasiadłszy na tronie głównego celebransa w prezbiterium, został uroczyście powitany przez świeckich przedstawicieli wąchockiej parafii.

O godz. 12 miała miejsce Eucharystia, będąca kulminacją obchodów rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Do świątyni wkroczyły liczne poczty sztandarowe oraz oddział Wojska Polskiego. We Mszy św. uczestniczyła pani wojewoda świętokrzyska Agata Wojtaszek, a z Urzędu do spraw kombatantów i osób represjonowanych był pan wiceminister Jan Kasprzyk oraz pułkownik Andrzej Frączak. Homilię do zgromadzonych wygłosił ks. biskup Piotr, w której podkreślał znaczenie styczniowej insurekcji: ,,Był w naszej historii ciemny czas – 123 lata, kiedy Polska była pod zaborami. Ale był naród polski i byli Polacy! Polska krew płynęła w żyłach tysięcy ludzi. I było największe pragnienie – odzyskać wolność i żyć w swoim kraju. Z poniesionym czołem czuć, że jest się Polakiem. I oto przychodzą kolejne zrywy: powstanie kościuszkowskie, listopadowe i to, które wspominamy dzisiaj – styczniowe. Musi być ojczyzna czymś wielkim, skoro ludzie są w stanie oddać za nią swą krew i swoje życie.” Mówca podkreślił również znaczenie samego Wąchocka w powstaniu: ,,Wąchock przez pewien czas stał się miejscem, gdzie była wolna Polska. W 1863 r. tu było centrum powstańcze. Nie było żadnych innych wojsk. Pułkownik, a potem generał Marian Langiewicz, naczelnik wojsk województwa sandomierskiego, tu miał swoje centrum dowodzenia”. Rekapitulując swoje myśli, orator dokonał laudacji bohaterów narodowego zrywu: „Z Bogiem w sercu i na ustach szli aby zwyciężać; aby odzyskać wolność. Dziękujmy Bogu za tamto pokolenie i ich miłość do ojczyzny. Prośmy, aby i dziś takich ludzi nie zabrakło”.

Ostatnią Eucharystią, w której uczestniczył ksiądz biskup, była Msza o godz. 17. W jej trakcie wąchocka młodzież przyjęła sakrament bierzmowania. Zwracając się w homilii do zgromadzonych, podkreślał szczególne znaczenie ingerencji Ducha Świętego w życie człowieka: ,,Dzisiejsze Słowo Boże sugeruje nam trzy tytuły Ducha Świętego. Pierwszy to Duch Pocieszyciel, drugi – Duch Jedności; wreszcie powie nam ewangelia o Duchu Świętym, który jest Duchem Prawdy. Oto pierwsze czytanie mówi nam o narodzie, który kroczy w ciemnościach (Iz 9, 1), a w refrenie psalmu śpiewaliśmy wspólnie: Pan moim światłem i zbawieniem moim (Ps 27, 1). Z pewnością zgodzimy się wszyscy, że człowiek żyjąc na ziemi ma swoje ciemności. Bywa, że przegrywamy i popadamy w grzech, który kusi i dręczy duszę człowieka. Wobec tego cudownie i pięknie brzmią słowa Pana Jezusa, który mówi: Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze (J 14, 16). Pan Bóg nie pozostawia w ciemnościach. Nie chce, aby człowiekowi było źle. Daje nam Ducha Pocieszyciela!” Zwracając się do młodzieży, kontynuował: ,,Właśnie pośród tych ciemności, do waszych serc przychodzi Duch Pocieszyciel. Wspierający zwłaszcza w tych trudnych momentach, kiedy będziecie daleko poza domem, kiedy doświadczycie zwykłych ludzkich małości, słabości czy samotności. Modlimy się, żebyście mieli Ducha Świętego, który pociesza i który daje światło!” Patrząc na czekających na bierzmowanie orator pouczał ich o Duchu Jedności: ,,Duch Święty to Ten, który jednoczy. On nas spaja wewnętrznie. Każe spoglądać na Pana Boga, aby Go odnaleźć w sercu i dzielić się Nim z innymi. Nie jesteśmy sami na świecie. Człowiek w którymś momencie życia zadaje pytanie o swoje powołanie. Wy będzie zakładać rodziny i jest to ważne, żeby umieć budować jedność z innymi ludźmi. Jak potrzebna jest jedność w małżeństwie. Jak ważna jest jedność w rodzinie!”

Dokonują egzegezy perykopy ewangelicznej o powołaniu apostołów, przemawiający stwierdził: ,,Bardzo ważne jest w życiu poznać prawdę o swoim powołaniu; o swojej drodze życia. Bardzo ważne jest się nie pomylić. To Bóg wyznacza nam miejsce. To On chciał, abyśmy zaistnieli. Nie napisaliśmy podania o życie. Jesteśmy. Panu Bogu się podobało. On kieruje wszystkim i ma dla każdego człowieka plan. Niebawem będziecie stawać wobec wyboru. Szkoły, powołania, zawodu. Być może będziecie nauczycielem, inżynierem, informatykiem czy hydraulikiem. Trzeba szukać prawdy i pytać: Jaka jest moja misja? Jakie jest moje powołanie?” Uświadamiał, że właściwa odpowiedź na te pytania nie jest możliwa bez pomocy Ducha Świętego.
Po wspólnej kolacji duchowieństwa diecezjalnego i cystersów zakończyła się wizytacja kanoniczna.


GALERIA



Tekst i zdjęcia: K. M.
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl