Msza z okazji 840 – lecia fundacji

W jednej z kaplic bliźnich, pod wezwaniem św. Anny, zza retabulum ołtarzowego wyłaniają się zakryte fragmenty polichromii, przedstawiającej przybycie cystersów do Wąchocka. Artysta ujął grupę mnichów, odzianych w śnieżnobiałe kukulle, którzy wyruszają z francuskiego Morimond, aby założyć nową fundację w dalekich górach świętokrzyskich. Jak opisuje o. Jan Strumiłowski w książce Materia i Duch: ,,Samo zakładanie klasztoru było aktem iście liturgicznym. Mnisi procesyjnie, z krzyżem na czele, udawali się na nowy teren, by podbić go dla Chrystusa. Przybywszy na miejsce wbijali w nie krzyż niczym chorągiew rycerską po zdobycie na terytorium wroga. I od tego momentu, kiedy ta ziemia stała się ,,należącą do Chrystusa”, rozpoczynała się jej nieustanna przemiana”. Od tego wydarzenia minęło 840 lat.

W niedzielę 29 września 2019 r., o godz. 12, została odprawiona uroczysta Eucharystia, będąca dziękczynieniem za fundację opactwa wąchockiego.

Mszy Św. przewodniczył ks. bp Henryk Tomasik – ordynariusz diecezji radomskiej. Przy ołtarzu Pana stanęło również trzech opatów cysterskich – ojciec Eugeniusz – opat wąchocki; ojciec Rafał – opat jędrzejowski i ojciec Dominik – opat szczyrzycki. Byli obecni również przedstawiciele miejscowego duchowieństwa oraz wspólnot zakonnych – redemptorystów i franciszkanów.

Liturgia rozpoczęła się długim wejściem przez całą długość świątyni, a przybyli prezbiterzy z trudnością pomieścili się w prezbiterium. Zgromadzonych serdecznie przywitał o. opat Eugeniusz, w krótkich słowach wymieniając przybyłych gości i kreśląc zarys 840 – letniej historii naszego klasztoru. Homilię wygłosił z kolei ks. biskup Henryk. Objaśniał w niej wersety bieżącej Ewangelii – przypowieści o bogaczu i Łazarzu. Wspomniał również o zakonie cysterskim i dziedzictwie, jakie na ziemiach polskich i w samej dolinie rzeki Kamiennej, pozostawili biali mnisi.

Bezpośrednio po Eucharystii, w kapitularzu, miał miejsce recital skrzypcowy, wykonany przez artystkę z Japonii. Po strawie duchowej, a następnie muzycznej, przyszedł czas na strawę cielesną. W refektarzu ugoszczono przybyłych ciepłym posiłkiem i słodkim ciastem.

W ów świąteczny  dzień, z daleka błyszczały wszystkie promienie Bożego Domu, położonego w lesistej dolinie rzeki Kamiennej. Do jego wrót zapraszał  Bóg – Król, przez tyle stuleci niezmiennie obecny w tabernakulum…

Tekst – fr. W.M.

Udostępnij ten post